Zamek w Łapalicach, o którym usłyszała cała Polska znajduje się w niewielkiej miejscowości, niedaleko Kartuz na terenie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego. Od Trójmiasta dzieli go ok. 40 km.

Zamek w Łapalicach samowola budowlana czy projekt życia?

Właścicielem budowli jest Gdański rzeźbiarz Piotr Kazimierczak,  i producent mebli, który w latach 80 bardzo dobrze prosperował na terenie Polski, jak i Niemiec. W tym czasie właściciel otrzymał też pozwolenie na budowę domu mieszkalnego z pracownią rzeźbiarską. Projekt jednak sporo się rozszerzył i ostatecznie Zamek w Łapalicach mierzy ok. 5 000 metrów kwadratowych, na co składają się: kilka pięter, 52 pomieszczenia, 365 okien, olbrzymia sala balowa, basen i 12 wieżyczek.

Z pieniędzy uzyskanych z produkcji i sprzedaży ekskluzywnych mebli finansowana była tak wielka inwestycja. Jak się też można było spodziewać budowa została wstrzymana, jednakże odbyło się to dopiero po 7 latach, gdy zamek zdążył osiągnąć pokaźne rozmiary! Przez kolejne lata inwestor zmagał się z poważnymi problemami finansowymi, co za tym idzie brakowała mu czasu i przede wszystkim  pieniędzy na uporządkowanie dokumentacji budynku oraz dalsze finansowanie inwestycji. Mimo wydania decyzji o rozbiórce budynku przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego inwestycja wciąż jest w zawieszeniu…

Niedokończona budowla atrakcją turystyczną

Obiekt po prawie 30 latach żyje własnym życiem. Turyści z całej Polski przyjeżdżają do Łapalic, by zobaczyć tą niecodzienną, niedokończoną budowlę. Przed bramą wjazdową w weekendy ustawiają się samochody z rejestracjami z różnych zakątków Polski. Nawet sesje ślubne w murach zamkowych są już standardem. Całe rodziny spędzają niedzielne popołudnia na piknikowaniu i spacerach po zamkowych terenach i nikt już nie zważa, że to miejsce jest wciąż placem budowy. Jakiś czas temu o zamku znów zrobiło się głośno, a to za sprawa fanów Harrego Pottera, którzy w Łapalicach ujrzeli miejsce, w którym ten słynny czarodziej mógłby latać na swojej miotle i zapragnęli wykupić zamek, aby zrobić w nim miejsce na miarę Hogwartu. Zamek jest też porównywany na różnych stronach do równie kontrowersyjnej budowli powstającej w Puszczy Noteckiej.

Czy miejsce jest bezpieczne?

Należy pamiętać, że łapalicki zamek to wciąż plac budowy i samo wchodzenie na jego teren jest nielegalne. Na bramie wjazdowej widnieje tabliczka „Teren prywatny wstęp wzbroniony”. Jednak nikt nie bierze sobie do serca tego faktu. Należy zatem pamiętać, że wchodząc na jego teren robisz to na własną odpowiedzialność! Wieże, schody oraz inne niebezpieczne miejsca   nie są zabezpieczone barierkami i dochodziło już niejednokrotnie do wypadku na terenie zamku.

Jaka jest przyszłość zamku?

Szukając informacji na temat zamku natrafiliśmy na bardzo cenny artykuł oraz wywiad na stronie piotrcackowski.pl przeprowadzony w 2006 r. z samym właścicielem zamku! Poniżej jego fragment:

– Co dalej z tym wszystkim. Będzie pan po raz trzeci próbował uruchomić fabrykę mebli?

– Nie, z tym pomysłem to ja już postanowiłem dać sobie spokój. Ale uporządkuję wszystkie sprawy do końca.

– Puste hale będzie pan utrzymywał?

– Bez przesady. Nad ostatecznym rozwiązaniem jeszcze się zastanawiam. Mogę to wszystko na przykład sprzedać.

– Łapalice też?

– Trudno mi na takie pytanie odpowiedzieć. Na razie nic się tam nie dzieje, złego również.

– Ale jest nakaz rozbiórki, którego nie udaje się panu doręczyć.

– Jak dostanę ten dokument, to zobaczę, co zrobię dalej.

– Tu już nie ma na co patrzeć. Powiatowy inspektor budowlany stracił cierpliwość. Nie wywiązał się pan z kilku terminów dotyczących dostarczenia pełnej dokumentacji na budowę zamku.

– Bo to wymaga dużo czasu i bardzo drogo kosztuje. Oczywiście pełną dokumentację będę musiał w końcu dostarczyć i zrobię to.

Natomiast, moim zdaniem, nie można zamku rozebrać. Budowa była rozpoczęta w 1983 roku i sama się już zalegalizowała, bo minęło 20 lat. Jeżeli tylko zdobędę pieniądze wznowię tę inwestycję. Rozważam dwa warianty, albo przekażę komuś ten obiekt np. na hotel, albo zrealizuję swoją wizję, mój pierwszy plan, który noszę w swoim sercu od kilku dziesięcioleci….

– No to niech pan wreszcie uchyli rąbka tajemnicy.

– Ależ pan mnie dusi. Powiem tylko, że chodzi przede wszystkim o wykonanie wnętrz, w dużej mierze moimi rękoma i według moich projektów. Mają one pomieścić całą gamę rzeźbiarskich dzieł sztuki. Mam na myśli m.in. ściany, sklepienia i podłogi. A tego nie wykona się w rok, czy w czasie kilku lat. Przy czym połowę tego wyposażenia już mam. Wnętrza zamku w Łapalicach powinny być  niepowtarzalne, zniewalające przepiękną scenerią i najwyższym kunsztem jej wykonania.

– Czyli w XXI wieku chciałby pan stworzyć wewnątrz swojego zamku rękodzielnicze arcydzieło, tak jak robili to mistrzowie rzeźby i malarstwa np. 500 lat temu.

– Dokładnie tak. Przecież w mojej dziedzinie sztuki nic się od wieków nie zmieniło. Ja pracuję takim narzędziami, jakich używali przed kilkuset laty moi poprzednicy. Technika rzeźbiarska też jest taka sama. Właśnie w Łapalicach chciałbym tego dowieść. I dopiero po zakończeniu budowli mojego życia podejmę decyzję, jak ją wykorzystać. Na pewno nie będę w tym zamku mieszkał.

– Dziękuję panu za rozmowę.

Pełen wywiad - Czytaj dalej 

Mimo, iż od czasu wywiadu minęło 13 lat, na razie sytuacja zamku się nie zmienia, przynajmniej nie na lepsze. Zamek niszczeje, zdarzają się kolejne wypadki. Wciąż nie wiadomo, czy budowla kiedykolwiek zostanie dokończona…

Szukasz noclegu w Łapalicach?

Jeśli zamierzasz odwiedzić to miejsce polecamy poniższe obiekty noclegowe:

Pokoje gościnne OLEŃKA

Ośrodek Wypoczynkowy KREFTA

Kaszubska Oaza Zdrowia "Wichrowe Wzgórze"

 

Aplikacja

Zwiedzaj Szwajcarię Kaszubską z naszą aplikacją! Dostępna na Google Play i App Store.

application